Z żalem muszę napisać, że się rozczarowałem postawą pana Bogdana Zdrojewskiego. Słuchając go z telewizora czy czytając wywiady z nim odczuwałem małą sympatię dla jego konserwatywnych, podobno, poglądów. Pan ten został mianowany ministrem kultury w rządzie PO. Plotki głoszą, że to dlatego, że ma kiepskie plecy, ale nic pewnego nie wiem.
Teraz gwóźdź programu:
Artyści na budowy!
Proszę Państwa, to jest konserwatywne skrzydło Platformy. Już nawet nie chce mi się pisać jakie wałki mogą być kręcone przy okazjach takich jak ta. Po prostu szkoda słów.